Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 5/6. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą 5/6. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 września 2016

Agnieszka Drotkiewicz, Anna Dziewit "Teoria trutnia i inne"


Po świetnym zbiorze rozmów "Jeszcze dzisiaj nie usiadłam", w którym przepytała dziesięć interesujących osób (w większości kobiet), Agnieszka Drotkiewicz, tym razem z Anną Dziewit, postanowiła zabrać się za wybadanie trzynastu ciekawych mężczyzn. Punktem wyjścia do rozmów stała się wysnuta przez Macieja Zarembę "teoria trutnia" (mówiąca o tym, że mężczyźni, słabiej niż kobiety połączeni biologicznie z Ziemią, muszą sobie samodzielnie stworzyć w życiu sens) - no, a od tytułowego "trutnia" Drotkiewicz i Dziewit przechodziły do zagadnień rozmaitych i fascynujących. 

Panowie - Maciej Zaremba, Sławomir Sierakowski, Andrzej Leder, Max Cegielski, Jerzy Jarzębski, Jakub Żulczyk, Stefan Meller, Hubert "Spięty" Dobaczewski, Stefan Chwin, Robert Makłowicz, Wojciech Kuczok, Andrzej Chyra, Michel Houellebecq   - mówili przede wszystkim o tym, czym jest dla nich męskość, o zmieniającej się roli mężczyzny we współczesnym świecie, o własnych pragnieniach, marzeniach, lękach. Opowiadali również o swoim postrzeganiu kobiet oraz o tym, jak postrzegają swoją rolę ojca. Wywiady nie były jednak szablonowe, od tematów okołomęskich panowie swobodnie przechodzili do innych, ważnych w ich życiu kwestii - opowiadali o swojej filozofii życiowej, duchowości, pracy, pasjach, fascynacjach i przemyśleniach.

Całość jest świetna - rozmówcy Drotkiewicz i Dziewit to bez wyjątku niezwykle interesujący mężczyźni. Ciekawie było poznać ich punkt widzenia na sprawy damsko-męskie i okołorodzicielskie, jeszcze bardziej interesująco poznać ich bliżej jako ludzi żyjących z ogromną pasją.
Na pewno jeszcze kiedyś wrócę do "Teorii trutnia" - błyskawiczne pochłonięcie tej książki to stanowczo za mało, następnym razem dam sobie więcej czasu na spokojne przemyślenia w trakcie lektury.

Bardzo zachęcam do przeczytania (koniecznie w komplecie z "Jeszcze dzisiaj nie usiadłam" - a i zbiór wywiadów Drotkiewicz z pisarkami, zatytułowany "Głośniej!" jest naprawdę bardzo godny polecenia :-) ).

Wydawnictwo Czarne, 2009

Ocena: 5/6

wtorek, 20 września 2016

Alberto Moravia "Nuda"


"Nuda" Alberto Moravii to proza wysmakowana, wyrafinowana i zblazowana. Czyta się ją lekko, niczym najlepsze czytadło - ale ta niewymuszona lekkość jest pozorna. Szybko orientujemy się, jak bardzo przemyślana jest konstrukcja książki, jak zupełnie brak w niej choćby jednego, zbędnego zdania. Zaczynamy doceniać bogactwo opisów zarówno zjawisk i rzeczy fizycznych, jak i stanów psychicznych bohaterów, rozsmakowywujemy się w stylu pisania Moravii (i zaczynamy zastanawiać, po co, u licha, czytamy te wszystkie, współczesne i zazwyczaj NIE DORÓWNUJĄCE książki ;-)) ).

Głównym bohaterem "Nudy" jest Dino, trzydziestopięcioletni malarz, którego dręczy nuda - życie zupełnie straciło dla niego smak i znaczenie, właśnie porzucił również malowanie. W tym momencie w jego życiu pojawia się seksowna siedemnastolatka Cecylia - i Dino, po początkowym wahaniu, a nawet niechęci, nawiązuje z nią intensywny romans. Pikanterii sytuacji dodaje fakt, że Cecylia była wcześniej kochanką Balestrieriego, zmarłego malarza zajmującego sąsiednią pracownię, który wydawał się żyć (mimo braku talentu) pełnią życia - i śmiertelnie znudzony Dino, decydując się w końcu na romans z Cecylią, ma nadzieję zgłębić niedookreśloną tajemnicę życia kolegi po fachu, sekret jego niszczącej fascynacji ową wydającą się w końcu dość zwyczajną nastolatką, a tym samym dowiedzieć się czegoś o sobie.

"Nudę" czyta się znakomicie, to jedna z tych książek, z którymi spędzony czas jest czystą, czytelniczą przyjemnością. Przypuszczam, że przyjemność ową odczują zarówno miłośnicy lekkich, frapujących czytadeł (obsesja Dino na punkcie Cecylii jest, cóż, niezwykle atrakcyjna czytelniczo), jak i czytelników uwielbiających się przekopywać przez kolejne dna książki.
Ja po raz kolejny stwierdziłam, że kocham Alberto Moravię - i że zdecydowanie zbyt długo nie sięgałam po jego powieści (we wczesnej młodości przeczytałam ich kilka, potem - przez lata - żadnej).

Bardzo, bardzo polecam.

Wydawnictwo WAB, 2010

Ocena: 5/6